Trzy pary żaluzji
maj 6, 2008 autor Robert Szymczak

“Ptak troskliwie buduje gniazdo z piór i gazet.
Cicho, w sennym koncie, i nocą, bez świadków
ciałem ogrzewa swoje drobniutkie nie zapłodnione jaja
Chociaż przeznaczone by w sobie skrywać ruch
nie są jednak dość drobne by do nich
nie mogła wpełznąć śmierć”
Milan Dobricic “Śmierć”
Brak umiejętności wyklucia się jest dla duszy człowieka bardzo bolesny. Chociaż szarpie się jak tylko może, napina wszystkie siły, wrzeszczy (ale po cichutku), gryzie (ale leciutko), drapie (ale paznokcie ma świeżo przycięte) i miażdży (ale do miażdżenia ma tylko siebie). Mimo, iż robi to wszystko, nic z tego nie ma, żadnego pożytku, żadnej reakcji świata. Skorupka trzyma się mocno i zwarcie i nie puszcza, zupełnie jakby drwiła, śmiała się ze wszelkich starań, machała przed dzióbkiem palcem mówiąc “Ni ma. Ni ma!“
I jest furia i jest gniew i jest niespełnienie i jeżenie futerka, kłapanie ząbkami i bębny grające w głowie bojowy rytm. Łup tup łup tup. Czasem gdzieś tam między łuptupy wplecie się dźwięk zawodzących skrzypiec i pijacki motyw na fortepianie. I czuć jak czaszka od środka zarasta tym futrem, tymi ugryzieniami, tą walką straszną w rytm wewnętrznej muzyki. Aż boli.
To w głowie. A na zewnątrz: Trzy kroki. Czajnik z gotującą się wodą na herbatę. kubek wypełniony mieszanką herbaty i cukru. Lekkie oparzenie palców przy muskaniu rączki kubka. Pięć kroków. Wiecznie skrzypiące krzesło. Szary monitor komputera. Nowe wiadomości na onecie. Trzask zapalniczki. Drugi papieros tego ranka. Wyczerpanie. Nuda. Samotność.
W życiu nie można stosować półśrodków. Nie można żyć na jeden fajerek, na kredyt, nie można pragnąć, ale jednocześnie nie chcieć spełniać pragnień. Marzenia trzeba spełniać od razu, a nie może kiedyś, czyli nigdy
, jeżeli boisz się sparzyć to nigdy się nie ogrzejesz.
Tyle na dzisiaj.




Przeczytane.
Niemożliwe
A jednak
I ja przeczytałem i ja powiem, że fajne
Ale nie podoba mi się ten blog - nie mam* się czego czepić, więc moja wredna dusza czuje się więziona!
*“Ni ma. Ni ma!“
:*
Chcę jeść kromkę posmarowaną masłem nieskończoności, chcę pić śmietankę z półlitrówki wieczności, zaraz i natychmiast, a nie kiedyś tam, a więc - nigdy!!!
ten ostatni akapit sobie zapisałem do google notatnika do mojej kolekcji cytatów, dobra robota Bro, w pełni się z nim zgadzam
kaem: “Tyle na dzisiaj.” ?
Mat, nie rozumiem do czego pijesz (niewyspanie)
aaa już rozumiem
Chodziło o przedostatni akapit 