Pochwała człowieczeństwa
kwiecień 26, 2008 autor Robert Szymczak

“Wybudujemy wieżę -
wierzę, wierzę, wierzę…
Choć różne słowa, różny kolor skór
Byle się tylko znaleźć
w pozaziemskiej sferze
Gdzie szczyty gór
Gdzie pośród chmur
Można się z Bogiem samym oko w oko zmierzyć.”
Metro (musical) “Wieża Babel”
Człowiek jest słaby i grzeszny. Człowiek to zwierze, człowiek to puch marny, to śmiertelna kupa białka, to nicość wobec istnień wielkich, tak wielkich, że malutki homo sapiens nic przy nich nie znaczy. I nie jest to Nic w sensie przytłaczającej pustki, jest to drobniutkie przez nikogo nie zauważone nic.
Wszechświat, Bóg, Śmierć etc. jakie to są dumne słowa. Takie Pompatyczne, Wzniosłe, Nieśmiertelne i Wielkoliterowe. Od zawsze głoszono, że człowiek to maluczki jest przy nich, że się właściwie nie liczy, że jest o taki, taki drobniutki. Właściwie jakby go nie było, jego życie, uczucia czy śmierć przy czymś tak ogromnym się nie liczy. Człowiek jest niżej.
Zawsze mnie takie myślenie mierziło, średniowieczna filozofia o marności człowieka, o pochwale upodlania się, utrzymywania własnej niemocy i błagania, na kolanach, na podłodze, czołgania się, ślinienia, stękania i umęczania. Tak jakby człowiek od zawsze musiał przepraszać cały świat za to kim jest, za to, że nie jest lepszy, idealny, wręcz boski, tylko tak dojmująco ludzki.
Nie twierdzę wcale, że człowiek jest ideałem i że powinien być stale pyszny i dumny z każdego swojego zachowania. Bo to prawda, w człowieku jest wiele słabości, lecz nie powinno się tylko na nich skupiać. Wręcz nie wolno.
Bo przecież człowiek codziennie dokonuje czynów, które muszą być pamiętane, które może i nie są tak medialne zamiana wody w wino, ale równie wspaniałe, jak nie bardziej. Potrafimy wszak kochać, kochamy pięknie i namiętnie, kochamy różnie, deszczowo i pogodnie, ale kochamy. Mamy marzenia i dążymy do nich. Zachwycamy się nawzajem Umiemy się wspierać, podnosić się z bruku i iść dalej. Umiemy być piękni i tworzyć piękno, a na dodatek mądrze łączymy to z mądrością. Zdarza nam się odwaga i dobroć, oraz solidarność. Powiedzcie, czy to nie jest piękne?
Zaraz jakiś Ważny Czytelnik powie z cynicznym uśmieszkiem, że wybrałem tendencyjnie tylko pozytywne cechy. Oczywiście, że tak. Ale szczerze mówiąc wolę bardziej na nie zwracać uwagę, niż na zawiść, głupotę i agresje. Człowiek w końcu jest mieszaniną jednego i drugiego i w tym wszystkim jest na swój sposób wspaniały. I ja to wielbię i chwale! I wierzę, że człowiek może stanąć oko w oko z Bogiem. Jak syn przed ojcem, a nie sługa przed panem.




Człowiek - to brzmi dumnie! (;
Strasznie pozytywna notka - zresztą, jak i cały Ty. (:
a tu na Ziemi to sobie człowiek może ‘błyszczeć’ swymi plusami i minusami - powiedział Ważny Czytelnik ..
Mag, dziękuje prześlicznie, wiosennie wręcz ;D
Inez, człowiek ma błyszczeć zawsze i wszędzie. Na ziemi na niebie, u innych i u siebie
polemizowałabym, ale nevermind.
Motyw wieży Babel w ustępie 3 części “Dziadów”. chcesz pomóc? ;pp
Owieczko, zawsze xD
No więc człowiek jest tylko pojemnikiem proteinowym na energię dla maszyn, które hodują ludzi w swoich kokonach, wtłaczając nam do głów cyfrową rzeczywistość. To co jest wokół nas to tylko Matrix (nie, wcale nie oglądałem wczoraj Animatrixa
).
Super, potrzebuję na środę! :DD
Zgoda zupełna, właśnie tak powinniśmy patrzeć na innych, a przede wszystkim na siebie.
Inspirujące.
Ten fragment spodobał mi się szczególnie: “Tak jakby człowiek od zawsze musiał przepraszać cały świat za to kim jest, za to, że nie jest lepszy, idealny, wręcz boski, tylko tak dojmująco ludzki.”
Sprawa niby oczywista, ale jakoś mnie tak buchnęło po głowie. Dziękuję i pozdrawiam.