
“Jak łatwo gubi sens
Kto prawa nocy oddać chce dniom
Umykaj więc do cienia
Otuli cię tu mrok
Napawaj się ciemnością
Aż upijesz się nią!
Uwierz w noc!”
Taniec Wampirów- “Carpe Noctem”
Dla każdego z nas zwykły, szary dzień powszedni jest jak dobrze znany, oswojony kundel. Praktycznie nie zwracamy na niego uwagi, nie widzimy w nim nic niezwykłego, czy niebezpiecznego, ot po prostu sobie jest, czasem nawet uśmiechniemy się na jego widok. Za to noc, no tu jest trochę inna sprawa. Noc jest wilkiem, jest dzika, nieokiełznana, niebezpieczna i w jakiś tajemniczy sposób pociągająca. Jeżeli ktoś uważa, że noc to tylko dzień pozbawiony światła, to jest w ogromnym błędzie, bo to tak jakby powiedzieć, że muzyka Pink Floyd to tylko zbiór jakiś tam nutek. Noc jest czymś więcej.
Noc jest dużo bardziej wyrazista niż dzień. Kiedy słońce się chowa za horyzont, ludzie chowają się do ciepłych domków, wtedy świat staje się bardziej magiczny, nabiera jakiejś takiej dzikości, której za dnia próżno szukać. W nocy na świat wymykają się wszelkie wstydliwe i świńskie myśli i szaleją radośnie wokół poduszki. W nocy człowiek wyzbywa się wszystkich społecznych i umysłowych barier, staje się bardziej sobą. Co prawda może i trochę więcej w nim zła, ale w końcu noc jest mroczna.
W nocy dużo lepiej się pisze. Noc ma tzw. “klimat” który sprzyja tworzeniu, pozwala zdjąć ze smyczy wyobraźnie i dać jej pobiec gdzie tylko zapragnie. Wtedy zapala się nocną lampkę i tłucze w klawiaturę coraz to nowe pomysły, które prawdopodobnie nigdy by nie mogły w dzień powstać. Nie wiem czy to po prostu mój umył lepiej pracuje w nocy, czy przechwytuje jakieś myśli które rodzą się z nadejściem ciemności, a spala je słońce. Nie wiem, ale tak już jest, więc nie ma się co zastanawiać, tylko trzeba pisać.
W nocy wszystko jest intensywniejsze, wszystko smakuje lepiej. Czytając książkę Halika w nocy, w łóżku i popijając ją gorącą, mocną herbatą to jestem bliżej autora książki niż mógłbym być o jakiejkolwiek innej porze, a i napój smakuje inaczej, jest wyraźniejszy, gdyby się człowiek uparł to mógłby wychwycić oddzielnie smak wody, cukru i samych listków herbaty. Również słuchanie muzyki w mroku jest cudownym przeżyciem, płynie ona wprost do duszy, właściwie uszy są tylko zbędną komplikacją.
Noc to również (a może przede wszystkim) pora odpoczynku, to czas kiedy zagłębiamy się w sen, przeżywamy katharsis i oczyszczeni wstajemy rano. Wtedy nasza świadomość prawdziwie zanika, przestajemy się martwić tym co doczesne chociaż na chwile, możemy prawdziwie odetchnąć, odpocząć i się oczyścić w mroku. I to jest piękne. Czasami mam wielką nadzieje, że właśnie tak wygląda śmierć.
Carpe noctem moi mili.




“Przeklnij ze mną słońca blask…”
Dzień miałby się równać z nocą? Pff. Chciałby. Nie ma nic piękniejszego i inspirującego od takiej ciemno-ciemnej…
Poza tym noc jest mroczna >> jest emo >> a my jesteśmy emo xD
Cieszę się iż Wampiry być może Cię nieco popchnęły ku powyższej refleksji
Pozdrawiam z niedaleka jak to po sąsiedzku
noc jest najlepsza, wtedy powietrze inaczej smakuje, latarnie powoli oświetlają chodnik, a księżyc daje natchnienie i odwagę, tak uwielbiam noc!
Gdybyś zrezygnował z używania słówka “noc” w tekście – byłoby duzo lepiej IMO. To nie jest jakieś szczególnie poetyckie słowo, a i natrętne powtarzanie może zniechęcić. No i miałoby też większą siłę rażenia użyte w puencie.
np.
Oto noc.
Czasami mam…
(wiem, wiem – paaaatoooos;p)
Ha! Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zgodzić się z Tobą, z tym co napisałeś
Od siebie tylko dodam, że niewiele rzeczy może się równać z nocnym siedzeniem na balkonie w letnią, bezchmurną, ciepłą noc, na wpatrywaniu się w świecące gwiazdy, odczuwaniu na twarzy delikatnego podmuchu wiatru, wdychaniu zapachu nocy – woni tajemniczej i cudownej zarazem. Zimowa noc, gdy z nieba opadają leniwie duże płatki śniegu a wokół unosi się niewidoczna, ale wszechobecna cisza też jest czymś pięknym
Jeszcze tylko ulubiona muzyka w słuchawkach i jest już naprawdę cudownie
Noc to jest celebracja dnia. Jakkolwiek to brzmi. ; )
Masz przesłodzone, troszkę wyidealizowane wizje nocy.
Jakkolwiek jest bardzo ładnym sformułowaniem:)
Mavi, spróbuj dostrzec to co ja zauważam